Bunga bunga Karola Nowogrodzkiego, czyli wielkie zmartwienie Jarosława Zbawcy Polski
Chodzą słuchy, że kandydat obywatelski w ramach uprawiania dynamicznej polityki międzynarodowej, grzmocił jak piorun w jabłoń, Obywatelkę Asystentkę, która była tak znakomita w dynamice, że awansowała na stołek dyrektora. No i tera kleszcz z Żoliborza ma kłopot, bo trzeba z sytuacji jakoś wybrnąć, jednocześnie paląc frana o obywatelskim charakterze kandydata, który podjął decyzję o starcie w wyborach prezydenckich samodzielnie. Jest poszukiwany kandydat, który będzie łatwy w sterowaniu jak Anżej, ale raczej monogamiczny i bez sześciu kościelnych ożenków. Niestety ławka jest krótka, bo o ile w pisuarze Jarek swobodnie kręci każdym jak diabeł słońcem, to pod względem etycznym oraz obyczajowym, zdecydowana większość ma nasrane w papierach.
Obrazek wiodący tym razem wygenerowany przez naturalną inteligencję.

„bo o ile w pisuarze Jarek swobodnie kręci każdym jak diabeł słońcem”
Na jaki adres mogę wysłać rachunek za pogotowie? Bo ratowali mnie od śmierci ze śmiechu, ale się okazało, że lektura porównań nie jest objęta refundacją NFZ…