Przed sejmową dyskusją w sprawie prezydenckiego weta w sprawie ustawy o regulacji obrotu kryptowalutami Kaczyński powiedział, że on się tym nie zajmuje i byłby skłonny zakazać kryptowalut. Jednak dodał, że prezydent ma inną opinię. Rzec można, że całkiem inną. Wiadomo, że kryptowaluty to doskonała ścieżka płatności dla przestępców. Wiemy też, że używa takich płatności Rosja. Płaci w ten sposób szpiegom i dywersantom. Ale słaby Kaczyński nie ma już przebicia w swojej partii.
Czy słaby Kaczyński może być dalej przywódcą prawicowej opozycji? Wyraźnie na plusie jest w tej chwili Mentzen, który trzyma prezydenta Nawrockiego za… słowo. No dobrze, ale dlaczego na symbolicznym obrazku umieściłem tez Brauna? Prorosyjski Braun bowiem również zyskuje i korzysta ze słabości Kaczyńskiego. Z niechęcią i po cichu zaczyna się do Brauna uśmiechać Konfederacja, a tu i ówdzie zagadują do niego politycy PiS. Otoczenie Kaczyńskiego zaczyna sobie zdawać sprawę, że coraz trudniej marzyć o zwycięstwie.

Kaczyński przestaje być siłą sprawczą. Przypomina kukłę z papier-mâché, jak na obrazku wyżej. PiS przestaje się z nim liczyć. Kryptowaluty są dla PiS niewygodne i to starcie partia Kaczyńskiego przegrała. Poparła tez weto dotyczące zakazu trzymania psów na łańcuchach. A przecież spora część z nich za nim głosowała. Uznali, że poprą weto Nawrockiego, by zaszkodzić rządowi. Tymczasem szkodzi to im samym i Nawrockiemu. Obrona Ziobry też nie przysparza im popularności. To raczej kolejny strzał w stopę.
Kaczyński wolałby, aby Ziobro przyjechał do Polski, został aresztowany i mógł posłużyć PiSowi jako męczennik – patriota prześladowany przez bodnarowców, pardon, żurkowców. Jednak Ziobro nie jest tak twardy, jak przekonywał wcześniej. Jako miękiszon schronił się u Orbana podobnie, jak wcześniej jego zastępca Marcin Romanowski. Tyle zostało z bezkompromisowego szeryfa. A PiS wciąż traci w sondażach.

W zasadzie najważniejsze pytanie brzmi: co chce ugrać tzw. obóz prezydenta i w jakiej gra drużynie? Bo schyłek kaczego Jarozbawa chyba już jest faktem.