Święto narodowe

Święto narodowe

Jak podaje telewizja TVN24, nowojorska kongresmenka Claudia Tanney postuluje, by urodziny prezydenta Donalda Trumpa były świętem federalnym. Jak uzasadnia republikańska polityczka, chce na zawsze zapisać w prawie „wkład prezydenta Trumpa w amerykańską wielkość”. Dotychczas jedynie Jerzy Waszyngton może cieszyć się własnym świętem narodowym. A uchwalono to zresztą po wielu latach. Tymczasem Donald Trump może osiągnąć to za życia, mieć swoje własne święto narodowe.

Żaden współczesny prezydent nie odegrał tak kluczowej roli (Claudia Tenney)

Święto narodowe przypadłoby na dzień 14 czerwca, bowiem w tym dniu urodził się obecny prezydent USA Donald Trump. Było to w roku 1946. Co – nawiasem mówiąc – oznacza, że Trump ma 79 lat. Kongresmenka musi oczywiście złożyć projekt odpowiedniej ustawy, która wymaga przegłosowania przez amerykański parlament. I chyba to nie będzie czysta formalność. Oprócz fanatycznych Republikanów w Kongresie są również Demokraci. Losy tej ustawy nie są tak oczywiste.

Ustanawiając urodziny Trumpa i Dzień Flagi jako święto federalne, zagwarantujemy, że wkład prezydenta Trumpa w amerykańską wielkość i znaczenie amerykańskiej flagi zostaną na zawsze zapisane w prawie. (Claudia Tenney)

Święto narodowe to dopiero początek. My w Polsce żyliśmy w takich czasach, że nic nas nie zdziwi. I możemy Amerykanom podpowiedzieć, co mogą czynić dalej. A więc na początek postawić dużo pomników. Najlepiej w takich miejscach publicznych, których się nie da ominąć. Kolejnym krokiem będzie nazwanie ulic, placów i alei mianem Donalda Trumpa. To może być pewien kłopot, bo Amerykanie są przyzwyczajeni do prostych nazw w rodzaju Main Street. USA mają więcej opcji niż Polska. Skoro Donald Trump chce zagarnąć Grenlandię, to możne też nazwać ją Trumpland. Zamiast Oceanu Atlantyckiego niech będzie Ocean Trumpa.

Myśmy też mieli w czasie słusznie minionym, że Katowice przemianowano na Stalinogród, wzorem naszego wschodniego sąsiada, bo w ZSRR był Stalingrad. Tylko warto może przestrzec Amerykanów. Potem nazwano to kultem jednostki, a tysiące pomników rozbito i zniszczono.

Oceń artykuł

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.