Siła złego na jednego

Siła złego na jednego

Siła złego na jednego, czyli dlaczego wszyscy kontrkandydaci będą atakować Trzaskowskiego. Bądźmy jednak sprawiedliwi. Będą go jednak atakować z różnych pozycji. Biejat, Zandberg, czy inny ewentualnie lewicowy kandydat (mówi się o kandydowaniu Witkowskiego i Senyszyn) uczynią z Trzaskowskiego symbol złych liberałów, którzy nękają i wykorzystują klasę robotniczą. Wypomną mu związki z PO i Tuska. Będzie symbolem elit oderwanych od rzeczywistości.

Siła złego na jednego będzie także po prawej stronie sceny politycznej. Nawrocki, Mentzen, Braun oraz inni kandydaci (być może Jakubiak, mówi się o Stanowskim) zrobią z prezydenta Warszawy lewaka maszerującego w wyuzdanych pochodach zboczeńców i antychrześcijańskiego satanistę, który usuwa krzyże z urzędów Warszawy. Być może wymyślą jeszcze inne inwektywy. Choć trudno przewidzieć dziś wszystkie. Właściwa kampania dopiero się zaczyna.

Dlaczego tak? Czy naturalnym wrogiem Mentzena nie jest raczej Zandberg? I odwrotnie? Dlaczego miałby Trzaskowskiego atakować Hołownia? I tu może pojawić się pewien wyłom. Hołownia powiąże Trzaskowskiego z rządem i będzie bardziej atakował rząd niż kontrkandydata. Tak sądzę, ale mogę się mylić. Atakowanie kandydata, który przoduje w sondażach ma sens. Wbrew temu, co można by sądzić na pierwszy rzut oka.

Zarówno lewicowy wyborca, jak i prawicowy patrząc na swoich kandydatów, będzie się zastanawiał, który jest bardziej skuteczny. Który wali w tego Trzaskowskiego lepiej i mocniej. Wcale nie będą zainteresowani debatą Zandberga z Biejat, ani Mentzena z Braunem. Każdy kontrkandydat będzie się chciał ogrzać w blasku popularności jedynki ze wszystkich sondaży. Bo wtedy będzie obecny w mediach. Dotyczy to również Nawrockiego. Będzie on kokietował wyborców prawicy, ale nie będzie mówił o jej kandydatach.

Obrazek wygenerowała sztuczna inteligencja.

5/5 - (1 vote)

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.