Rosyjski łącznik

Mam takie, niejako może zbyt pompatyczne wrażenie, że oto budzimy się z koszmaru. Może to ja jestem jebnięty, może to ja jestem nienormalny i z przerostem emocji: ale wyobraźcie sobie, że są takie kraje, rejony, kręgi kulturowe, gdzie jest po prostu, jeśli o politykę chodzi, dość nudno. A u nas zawsze na koturnach, z największym stężeniem emocji, z walką o największe imponderabilia i na ostrzu noża.
Zawsze mnie to mierziło swoją prostacką jednoznacznością: nie ma niuansów, nie ma kolorków w czarno białym świecie, nie ma dystansu, rozwagi, namysłu. Jest tylko zdrada, szaleństwo, wieczność.
Ale wiecie co? Właśnie mi przeszło. Stałem się najgorszym sekciarzem, ślepym doktrynerem,  patrzę już tylko biało – czarno i nie jestem wrażliwy na żadne niuanse.
Zapytacie, dlaczego?
Otóż dlatego, że przeciw moim i waszym wahaniom stoją siły zła. Ja wiem, brzmi to bombastycznie i niedojrzale: ale przecież miejmy świadomość, że Rosja prowadzi obecnie z polskim państwem wojnę hybrydową. Ma środki finansowe, złe chęci, jeszcze gorsze możliwości i z uporem najgorszego prześladowcy w klasie – niebywałą cierpliwość.
Cały sukces narracji pewnego małego pana z Żoliborza polega na tym, że wszystko jest już czarnobiałe i nie ma już innych kolorów, że sobie zażartuję poniżej pasa – nie ma już tęczy.
Dla „premiera Morawieckiego” w proruskich, antyeuropejskich spędach putinowskich sprzedawczyków mam miejsce specjalne. Bodaj, że nie w sercu, a na zgoła innych antypodach. Ale ktoś tę kukłę wypromował, nieprawdaż?
Czujecie to zimne tchnienie psychopatycznego lalkarza?
Komuś zależało na tym, żeby polską niepodległość po 89 roku opluwać, ze zrywu solidarności zrobić spisek ubeków, a nas wszystkich unurzać w gównie tak, żeby wystawał czubkiem głowy tylko wódz. Mimo wzrostu.
Nie zrozumcie mnie źle. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych. Nie mam tu ochoty mówić o Marsjanach, ludziach jaszczurach, czy płaskiej Ziemi.
W istocie rzeczy ten spisek jest dość przezroczysty. Jeden mały kombinator o przerośniętym ego, niebywałych zdolnościach do intrygi i z nagłym, niespodziewanym wpływem na rzeczywistość (w pokomunistycznej, chaotycznej rzeczywistości został szefem kancelarii Wałęsy) – staje się koszmarem polskiej demokracji.
Trzydzieści lat jątrzy, próbuje, gmera – za nim stoi nieudany przewrót w 1992 roku (słynna „nocna zmiana”, z niestrudzonym ruskim agentem Macierewiczem).
Dlaczego napisałem „ruskim agentem Macierewiczem”? Bo może dość już hipokryzji. Omówień. Przybliżeń.
Rosja prowadzi w Polsce hybrydową wojnę, ma do tego partie, jak na Węgrzech czy Białorusi, a jej niewątpliwym sukcesem propagandowym jest to, że prorosyjskie partie w Polsce malują się jako antyrosyjskie. Kilku niestrudzonych sygnalistów opisało to, że Macierewicz jest rosyjskim agentem, in extenso, z powołaniem się na poszlaki, dowody, dokumenty (panie Tomaszu Piątek, sądzę, że pańska praca zostanie w końcu doceniona, daj Boże przez prokuraturę,  a to, że jest pan przeciw całemu państwu, któremu się nic nie chce, doceniam w dwójnasób).
Nie wierzę w teorie spiskowe, a teraz sadzę takie teorie?
Paradoks? Pozorny.
Putinowi i jego otoczeniu nie zależy na tym, żeby go kochano. Albo bano. To wszystko jest poza skalą, choć „bano” bliżej niż „kochano”.
Wkłada naprawdę wielkie pieniądze w to, żeby go kochano. I jego wizję wielkiej Rosji.
Nie, nie jestem idiotą, który twierdzi, że Kaczyński, to ruski agent. Byłbym równie głupi, jak te ziemkiewiczowskie stado, co to pisze o „żółwikach”.
Nie. Nie sądzę, że kaczor jest agentem.Może się mylę, ale ten typ, ośmielony kolejnymi niespodziewanymi wygranymi w polskim „Monopoly”, po prostu grał w politykę. A że jest głupi, zawistny, uwsteczniony – został wykorzystany. Macierewicz jest ruskim agentem z jakichś powodów – natomiast Jarosław Kaczyński stał się takim z głupoty.
Chcę w to wierzyć, bardzo usilnie chcę. Chcę wierzyć w to, że ten koszmar na kaczych łapach robi z naszego kraju piekło ze względu na swoje ego, a nie na zlecenie.
Nareszcie polski premier wyszedł na mównicę sejmową i stwierdził in extenso, że ostatnie osiem lat, to rządy ruskiej agendy w Polsce. Jakieś pół roku temu, kiedy Macierewicz bredził coś z mównicy sejmowej o zamachach, ponad połowa polskiego sejmu skandowała „ruski agent!” Teraz polski premier wychodzi na mównicę, zaczyna mówić wprost, że tak zwana „prawica” w Polsce, to ruska agenda i…
I w sumie zapadła grobowa cisza.
No nie, ja wiem, płatne trolle w necie ujadają, Macierewicz tworzy „rząd niepodległościowy”, coś tam w tv Republika jeszcze mieszają kijem w gównie…
Ale właśnie publikę zmroziło.
Oto dyrektor biura neoKRS, szefuńcio szczujący na niezależnych sędziów z polecenia Ziobry i Piebiaka – okazał się ruskim szpiegiem…
Premier Tusk wyszedł w sejmie i powiedział: przez ostatnie lata polskie służby specjalne były sparaliżowane.
A dlaczego?
Moje posty w necie sobie wrzucam dlatego, że pisałem je na komórce i paluchy trafiały w przypadkowe znaki. Stąd przypadkowe treści.  Jeśli sądzicie, że to jest wygodnictwo i opierdalactwo,to wasza babcia miała wąsy, a Kowalski jest intelektualistą:
„Jesteśmy świadkami niebywałego cyrku, szaleństwa, narodowego zidiocenia, które już raz doprowadziło państwo polskie do upadku. Ta sama głupota, te same „konserwatywne wartości”, te same ułomy, które boją się zachodniej liberalnej wolności, a optują za wschodnim zamordyzmem,  bo są po prostu tchórzami ogarniętymi czołobitnością wobec absolutystycznej władzy (i pomyśleć, że o tobie, Korwin Mikke kiedyś Kisielewski pisał, że jesteś kontrowersyjny. Nie, z „jego ekscelencją Putinem” jesteś po prostu debilem), te same siły… zakładają sobie kaganiec na ryj.
A kiedy raz dasz sobie założyć kaganiec, to już zdjąć go nie tak łatwo…
Macierewicz rozwalił kontrwywiad, wokół niego agentów GRU jak komarów, skłóciliście nas z całą UE, liżecie się z siedzącymi w kieszeni Putina Orbanem i LePen, mieliście w swoich neosędziach ruskiego szpiega, kupowaliście ropę i węgiel od ruskich na niespotykaną skalę, wspieracie organizacje finansowane przez Kreml (jak Ordo Iuris), wspieracie się Radiem Maryja, o którym sama kaczka powiedział, że jest agenturą Moskwy („Po naszej stronie działają aktywnie rosyjskie służby specjalne. Radio Maryja jest dziś głęboko antyzachodnie, prorosyjskie, wcale nie nieżyczliwe PRL-owi (…). Czyż targowica nie była właśnie taka: narodowa, katolicka? Prorosyjskość ubrana jest tam w maskę patriotyczną (…). Problem w tym, w którym miejscu kończą się pospolici głupcy, a zaczyna zwyczajna agentura”.), ale w czym problem, skoro tuż po upadku PRL sam Kaczyński umawiał się PRZEZ PÓŁTORA ROKU na rozmówki z radzieckim szpiegiem Wasinem?,  rządowe maile Dworczyka latają po ruskich serwerach w te i we wte, Obajtek sprzedaje za bezcen kawał Lotosu węgierskiemu MOLowi, powiązanemu z Putinem, wasz „niezależny” szef NBP dostaje w zamian za mieszkanie willę pod miastem od podejrzanych firm handlujących z ruskimi itd., itd.
I wy macie problem w tym, że ktoś dla jaj założył czapkę, albo dwanaście lat temu podał Putinowi rękę?!
Że też was święta ziemia nosi płatni zdrajcy!
A, byłbym zapomniał!

Do władzy doszliście na ruskich podsłuchach Falenty, Macierewicz sprowadził wiarygodność Polski w europejskich koncernach zbrojeniowych do zera, bez przerwy szczujecie na naszego drugiego głównego sojusznika w NATO, Niemcy, popieracie proruskiego Trumpa, tatuś waszego kłamliwego premiera do śmierci bredził o dobrych stosunkach z Rosją.

„Wiecie co?
W sumie zwolennicy PiS to jest jakaś niebywała okazja dla psychologów, socjologów i behawiorystów, żeby sprawdzać aberracje w stadzie.

Niejaki Pan Kaleta z Solidarnej Polski napisał, że Szmydta powołał na sędziego prezydent Komorowski. Zapomniał jednak dodać, że na sędziego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, bo do Sądu Rejonowego to Szmydta powoływał jeszcze prezydent Kawśniewski, a do Sądu Okręgowego powołał go, o zgrozo! ? prezydent Lech Kaczyński (!), a dyrektorem biura w KRS uczynił Szmydta partyjny szef Pana Kalety ? minister Ziobro.

A skąd pomysł, że PiS to partia prawicowa? Sprawdźmy:
– rozdaje lumpenproletariatowi socjal;
– opiera się na krytyce elit;
– jest „jedynie słuszną”; scentralizowaną partią, a jej pierwszy sekretarz jest ponad rządem i sądownictwem;
– mami plebs „wielkimi budowami socjalizmu”, które mają być finansowane z budżetu państwa;
– nacjonalizuje przedsiębiorstwa, koncerny i banki;
– prowadzi gospodarkę centralnie sterowaną za pomocą partyjnych aparatczyków;
– jest nieufna wobec samorządów i centralizuje władzę;
– promuje kult nieomylnego wodza;
– ponad gospodarkę stawia kwestie ideologiczne;
– ma obsesję na tle służb specjalnych;
– stosuje zasadę: bierny,mierny, ale wierny;
– drukuje pustą forsę na zamówienie partyjne;
– próbuje mieszać swoje ideolo w głowach już dzieciom w szkole;
– tępi wolność słowa zmierzając do monopolu medialnego;
– operuje orwellowską nowomową, zmieniając i odwracając znaczenie słów.
I to ma być prawica? A w jaki sposób? Bo klęczą w kościele? To trochę za mało.
W istocie jest to postgomułkowski twór faceta, który wychował się „naukowo” u marksisty Ehrlicha i ma myślenie o „masach”, „bazie” i „nadbudowie” kompletnie postpeerelowskie.
Jak taki twór ma być prawicowy, to ja nie wiem?!
Na ironię zakrawa fakt, że ludzie, którzy ten postkomunistyczny koszmarek popierają, bredzą coś o „lewactwie”:D”
Wybaczcie, że to takie fragmenty, ścinki, kawałki.
Będą was bombardować gównem. Mają na to pieniądze i motywację, w końcu PROWADZĄ WOJNĘ HYBRYDOWĄ.
Może dość już zahamowań, a pora nazwać rzeczy po imieniu? Że Pinokio jedzie rozmawiać z Orbanem o „konserwatywnych wartościach”, to jest normalne?!
No nie jest.
Mogę sobie sądzić o obecnych rządach, co chcę. i was do tego zachęcam.
Może i są nieudolne, może i nawet w waszych oczach beznadziejne. Ale są WASZE. Nawet kiedy nie są wasze – za cztery lata je zmienicie.
Ruskich, kiedy tu wejdą, tak łatwo nie zmienicie.
A tak się okazało, mimochodem, że u nas mają akurat kaczą mordę, dziób znaczy…
Tego pieprzniętego konusa, który zrobił z nas dwa wrogie plemiona, nie da się zastąpić niczym.
Wyjątkowy jest, tego skurwysynowi (przepraszam pani Jadwigo, figura retoryczna) odmówić nie można.
Dzielmy się więc swoimi, zroworozsądkowymi ścinkami,
bo pamiętajcie.
Wojna już trwa. Hybrydowa, zwał, jak zwał.
Z was, prawdziwych patriotów, ojców, matek, ludzi z empatią zrobią zdrajców, Niemców, Żydów i lewaków.
Może już czas postawić tamę szaleństwu JEDNEGO człowieka?
Nie apeluję. Nadmieniam.
5/5 - (1 vote)

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.