PiS to partia antyunijna

PiS to partia antyunijna

Jednym z architektów tak powszechnie dziś krytykowanego „zielonego ładu” był Mateusz Morawiecki. Kaczyński się wypowiadał o nim pozytywnie. Wielkim orędownikiem zielonego ładu był pisowski komisarz w UE, Wojciechowski. Dziś zaś PiS organizuje protest wspólnie z rolnikami, którzy niosą antyunijne transparenty. PiS to partia antyunijna. Tak jest nie od dziś. Gdy Polacy mieli zdecydować w referendum o przynależności do UE, bracia Kaczyńscy byli sceptykami. Ale ich partia liczyła na głosy umiarkowanej części społeczeństwa. I w pewnym momencie popsuł im szyki sam papież Jan Paweł Drugi, który ideę dołączenia do Unii poparł. Ich stanowisko wówczas ewoluowało, choć tylko pozornie. Większość katolików nie zagłosowałoby przecież przeciw zdaniu papieża.

Jednak w miarę upływu lat obaj Kaczyńscy stawali się coraz większymi eurosceptykami. Już podczas rządów Jarosława Kaczyńskiego podczas pierwszej kadencji, gdy wspierany był przez prezydenta i swojego brata Lecha Kaczyńskiego, w latach 2005 – 2007 doszło do pierwszych poważnych rozdźwięków. Bracia byli bez przerwy obrażeni. Praktycznie zawiesili spotkania w tzw. Trójkącie Weimarskim. Nie potrafili się dogadać z krajami grupy wyszehradzkiej. A gdy Jarosław Kaczyński ze swą partią wygrał w 2015 roku antyunijność objawiła się z całą mocą.

Dziś nadal PiS to partia antyunijna. Nie ma władzy, więc nie może zafundować nam polexitu. Ale uruchomił wszelkie możliwe działania by poprzeć i podburzyć rolników. Powyżej jest zrzut ekranu z portalu X. Internauci szybko zauważyli, że wśród rzekomych rolników, którzy zaczęli protest w sejmie, jest nie kto inny jak funkcjonariusz telewizji Republika. Metody propagandowe tej partii sięgają lat stalinizmu. Podstawione postacie, które udają kogo innego. Prowokatorzy, którzy mają podburzać tłum. Pamiętamy to z czasów słusznie minionych. A dziś Kaczyński sięga do tych samych i skompromitowanych metod komunistycznej służby bezpieczeństwa.

5/5 - (1 vote)

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.