Kolano prezesa i suwerenni złodzieje

Kolano prezesa

Gdy w 2015 wybuchła afera podsłuchowa, o której Donald Tusk słusznie mówił, że jej scenariusz został napisany cyrylicą, to politycy PiS oraz akolitów z partii Ziobry piali z zachwytu. Uważali, że media muszą publikować nagrania, choć część z nich to były całkiem prywatne rozmowy. Druga zaś część też nie dotyczyła uzgadniania linii politycznej. To raczej były takie spekulacje kolegów z jednego biura. Jednak Nowak nie zgłosił zegarka, zaś politycy PO jedli ośmiorniczki. Dziś tematem głównym jest kolano prezesa.

Kolano prezesa stało się ważne teraz. Bo szpital, który go operował, tuż przedtem dostał ponadmilionową dotację. Ciekawe. Jednak dziś politycy tzw. Zjednoczonej Prawicy inaczej śpiewają. „Ujawnienie tych taśm jest przestępstwem” – przekonuje Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości w rządzie Morawieckiego. W 2015 nie było, a dziś jest? Taka moralność Kalego. Nagrywał wilk razy kilka, nagrali i wilka. Taki morał z tej bajki.

Na razie jeszcze trwają jakieś anemiczne próby obrony grupy mafijnej Ziobry. Sam Ziobro atakuje Onet. Niewdzięcznicy sami dostali ponad milion z Funduszu Sprawiedliwości, a teraz dranie robią aferę, że szpital dostał, gdy miał operację pan prezes. Ziobro pewnie sądził, że ten milion to zapłata ważna do końca świata i je3den dzień dłużej. Ale wśród przestępców to tak nie działa. Nie ma władzy, nie ma kasy, nie ma wdzięczności.

Nagrania nie pozostawiają złudzeń. Partia Ziobry to złodziejska mafia. Lada moment PiS zacznie się dystansować tak, jak od Szmydta. Niedługo nikt nie będzie znał Ziobry, Jakiego, Romanowskiego i innych. Będą udawać, ze to jacyś obcy i przypadkowi posłowie im się do koalicji wplątali. Na fotce Jakiego wszyscy się jeszcze uśmiechali. Teraz raczej im nie do śmiechu. Jeszcze będą płakać.

5/5 - (1 vote)

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.