Prorok trzeciej drogi

Prorok trzeciej drogi

Wszystkie projekty polityczne, które w nazwie miały nazwisko swego twórcy, poniosły w Polsce klęskę. Tak było z bardzo logicznym i biznesowo prowadzonym „Ruchem Palikota”. Podobny los spotkał „Nowoczesną Ryszarda Petru”. Takie samo fiasko wróżę Hołowni. Sławne nazwisko może być wartością dodaną podczas startu na prezydenta. Jednak tworząc partię polityczną trzeba czegoś więcej. Andrzej Lepper tworząc „Samoobronę” długo piął się ze swą partią w górę, był jej twarzą i liderem, ale nie dał jej swego nazwiska. A i tak wystarczył jeden błąd, by zmiotło całą formację ze sceny politycznej.

Hołownia odkrywczy nie jest. Lepper również zaczynał z hasłami oddania głosu zwykłym ludziom. Pokrzykiwał na prawicę i lewicę. Nie podobali mu się konserwatyści, ani liberałowie. Hasłem Hołowni stało się uwolnienie polskiej sceny od „duopolu”. Niszczący bezwzględnie prawo i demokratyczne zasady PiS zrównał z PO. Obie strony traktował równo. Mówił o tym, jak świat może stać się piękniejszy. Że politycy są uwikłani w kadencyjność i nie są w stanie spojrzeć dalej niż termin następnych wyborów. Prawdziwą zmianę może przynieść ktoś mający wizję, ktoś spoza układu. Czyli prorok trzeciej drogi – Szymon Hołownia.

Jednak próba zaistnienia w polityce odbiera Hołowni niewinność. To już nie prorok trzeciej drogi, ale zdobywający poklask polityk, który musi walczyć, by go ze sceny politycznej nie zepchnięto. Szybko przekonał się, że sam nie da rady i stąd pakt z PSL. Słuchając Hołowni, myślący odbiorca zadaje sobie pytanie, czy jest on cynicznym kłamcą, czy nieogarniającym polityki idiotą? Papierkiem lakmusowym jest sprawa aborcji. Niedawno w RMF wyraźnie stwierdził, że liberalizacji aborcji nie poprze.

Mamy w Polsce dwie grupy. Jedna mówi, że aborcja to prawo człowieka, a druga, że życie płodu to prawo człowieka. (…) Uważam, i to jest też elementem naszego programu, że najpierw należy przywrócić stan sprzed wyroku TK, a później rozpisać niezwłocznie referendum. Ja będę głosował za tym, żeby przywrócić stan sprzed wyroku TK.

Przywrócenie stanu poprzedniego jest niemożliwe, bo fasadowy TK Przyłębskiej nie cofnie swego wyroku. Należałoby zaczekać, aż zostaną wybrani nowi sędziowie, a to potrwa lata. Nie można w sejmie przegłosować wyroku TK. Referendum nic nie zmieni, bo i tak parlament musi uchwalić ustawę, a tej Hołownia deklaruje, że nie poprze.

4.5/5 - (2 votes)

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.

1 Komentarz

  1. A ja trzymam kciuki, aby pięknoduchy w rodzaju panów Kosiniaka-Kamysza i Hołowni nie dostały się do Sejmu i skończyły tam, gdzie od dawna jest ich miejsce, czyli na śmietniku historii.

Komentowanie jest wyłączone.