Nowe szaty Korwina

Nowe szaty Korwina

Konfederacja jest jedną z partii, które dość ofensywnie promują się w mediach internetowych – od Tik Toka zaczynając, a na Instagramie kończąc – jest Konfederacja. Konfederaci pod przywództwem Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka są także obecni w przestrzeni publicznej, organizując duże meetingi polityczne. Czy można traktować ich poważnie, czy są to tylko nowe szaty Korwina? Szczególnie aktywny Sławomir Mentzen skupia się zwykle na krytyce obecnego rządu, a także największej partii opozycyjnej.

Ostatnie 30 lat rządzą wychowani w PRL twierdzący, że nie da się niczego zmienić, którym się nic nie chce.
Mam dosyć tego marazmu, tego „nie da się”. Wszystko się da, tylko trzeba bardzo chcieć. My bardzo chcemy.
Dlatego odsuniemy PiS od władzy i nie dopuścimy do rządu Tuska!

Pomińmy kwestię obietnic „wywracania stolika” i oczywiste kłamstwa do tyczące rzekomego „nie da się”. To taka zgrabna sztuczka erystyczna. Skupmy się na obietnicy odsunięcia PiS od władzy oraz niedopuszczenia do rządu Tuska. Załóżmy, że spełniłby się taki scenariusz, w którym nie da się uzyskać żadnej większości potrzebnej do sformowania rządu bez zgody Konfederacji. Co to oznacza w praktyce?

Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że po wyborach Andrzej Duda desygnuje na premiera kogoś z PiS. I to się nie uda. Kolejno zaś sejm desygnuje przedstawiciela dotychczasowej opozycji. I też nic z tego, bo Konfederacja się nie zgodzi. Ta procedura potrwa koło pół roku i czekają nas nowe wybory. Zadajcie sobie jednak pytanie, kto przez ten czas nadal będzie rządzić? Nietrudno się domyślić. Do momentu zaprzysiężenia nowego rządu będzie rządzić rząd ten, który jest teraz. Czyli Morawiecki i spółka.

W komentarzach internetowych czasem pojawia się ocena, że Bosak i Mentzen to tylko nowe szaty Korwina. Jest w tej literackiej aluzji sporo prawdy. Uważna analiza tzw. programu Konfederacji pokazuje, że są to dalej te same hasła, które są kompletnie nierealne politycznie. Jedyne, co nam może zafundować Konfederacja, to permanentny kryzys parlamentarny, trwający tak długo, aż wyborcy zrozumieją, że nie można wierzyć fantazmatom Mentzena. A to może potrwać długo. Tymczasem Kaczyński, Morawiecki, Ziobro i inni dalej będą niszczyć Polskę.

5/5 - (1 vote)

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.