Jeśli zajrzymy do słownika i dowiemy się, co oznacza słowo debata, to nabierzemy pewności, że propagandowa audycja TVP z debatą nic wspólnego nie miała. Prowadzący funkcjonariusze TVP wygłaszali tezy polityczne udające pytania. Czas zadawania tych „pytań” był dłuższy niż czas na odpowiedzi. Politycy mówili krócej niż prowadzący audycję. Tendencyjność tych pytań była oczywista.
debata «omawianie zagadnień, roztrząsanie problemów, zwykle na zebraniu, posiedzeniu, w parlamencie; dyskusja, obrady»
‹niem. Debatte, ang. debate, z fr. débat ‘spór’›
Pomimo wielkich wysiłków prowadzących, Mateusz Morawiecki wypadł słabo. Wydawał się rozedrgany, histeryczny i agresywny, a jednocześnie niepewny. Najczęściej używane słowo brzmiało „Tusk” w różnych przypadkach. Nie trzeba być zwolennikiem Koalicji Obywatelskiej, by to zauważyć. Całą machinę propagandową zaprzęgnięto do pracy, by pomóc Morawieckiemu, a on i tak nie potrafił tego wykorzystać. Nie sposób też zapomnieć, że prawdziwy przywódca PiS zrejterował przyd Tuskiem, Kaczyński już raz dostał baty i boi się debatować z Tuskiem. To trauma jeszcze z roku 2007.
Dzięki temu, że funkcjonariusze TVP oraz Morawiecki skupili się na atakowaniu Tuska, inni mieli szansę zaistnieć. Bardzo dobrze wypadł Szymon Hołownia. Miejmy nadzieję, że to dobre wystąpienie przysporzy trochę głosów jego ugrupowaniu. Dobrym krokiem było też skierowanie do debaty Joanny Scheuring-Wielgus. W tej udawanej dyskusji wypadła bardzo dobrze. Nie zbłaźnił się Krzysztof Bosak, który zwykle daje sobie dobrze radę w takich dysputach o dużym stopniu ogólności. Przedstawiciel Bezpartyjnych Samorządowców, starający się nie dokuczać rządowi, był bezbarwny i nijaki. To ugrupowanie na pewno nie przekroczy wyborczego progu.
Tusk zdecydował się na to, by wytykać Morawieckiemu niekonsekwencje i kłamstwa. Sam był atakowany bez przerwy przez Morawieckiego oraz przez prowadzących audycję. Może nie było to jego najlepsze wystąpienie, ale spełniło swój cel. Widzowie TVP mieli szansę dowiedzieć się o aferach, o których w tej stacji się nigdy nie mówi. W tym zakresie debata spełniła swą funkcję.
