Lewica razem z Biejat? No chyba nie bardzo. Magda Biejat, kandydując na stanowisko prezydenta Warszawy, zdobyła 12,86% głosów. Głosowało na nią blisko 100 tysięcy wyborców. Warto dodać, że to o połowę mniej niż dostała w wyborach do senatu. Ale wówczas drugie sto tysięcy wyborców głosowało na nią jako na „mniejsze zło” niż kandydat PiS. Magda Biejat startowała bowiem w ramach paktu senackiego partii demokratycznych. Sama Biejat w wyborach prezydenckich 2015 oddała głos nieważny, bo uznała, że nie będzie głosować na „mniejsze zło”, czyli Bronisława Komorowskiego.
Lewica razem z Biejat była w tych wyborach osobno jak to zwykle ma w zwyczaju partia Razem. Zdobyła w kraju zaledwie połowę tych głosów, które otrzymała Magda Biejat (6,3%). Przy okazji warto zauważyć, że faktycznymi przywódcami tego konglomeratu lewicowych partii są trzej mężczyźni: Włodzimierz Czarzasty, Robert Biedroń i Adrian Zandberg. Kobiety są tam tylko rzucane na linię frontu jak Magda Biejat. Albo też jak Anna Maria Żukowska, której powierza się rolę Suskiego Lewicy. Z czego się zresztą wywiązuje doskonale z właściwym sobie tupetem i kompletnym brakiem jakiejkolwiek refleksji.
Niebezpieczne igraszki
Niestety ostatnie dokonania harcowniczek Nowej Lewicy miały opłakane skutki. I byłoby niesprawiedliwe nie wymienić Pauliny Matysiak i Marceliny Zawiszy, bo one również w codziennych zmaganiach osłaniały statecznych mężczyzn tej koalicji. W ten sposób „trzej tenorzy” wyszli na mniej więcej rozsądnych. Choć nie do końca, bo wczoraj Zandberg obwieścił, że wybory to ogromny krok naprzód dla lewicy. Aż strach przewidywać, jaki będzie krok następny. Kolejne wybory już w czerwcu.
Awantura o projekty ustaw aborcyjnych wymierzona w marszałka Hołownię, nie przyniosła spodziewanego skutku. Trzecia Droga nie straciła, za to straciła sama Nowa Lewica. To powinno skłonić do refleksji. Wyborcy uznali lewicę za winną tej awantury, a jej aktywność w internecie za negatywną wobec koalicji rządzącej. Przy czym okazało się, że wyborcy – bardziej niż sama lewica – zdają sobie sprawę, iż Duda zawetuje każdą ustawę na ten temat. Debata na ten temat w sejmie już lada moment. Czy będzie to zwykła pyskówka?
