Gdzie jest Wawrzyk? Zastanawiają się dziennikarze i politycy. Wody w usta nabrali tylko ci z PiS. Ich to nie interesuje zupełnie. Milczą. W ostatni piątek „Gazeta Wyborcza” poinformowała czytelników o akcji CBA w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Jednocześnie „z taką pewną nieśmiałością” podano, że wiceminister Piotr Wawrzyk został zdymisjonowany. Nieoficjalnie mówi się, że miało to coś wspólnego z aferą wizową, jaką właśnie odkryto. Politycy PiS są bardzo oszczędni w słowach.
Trwa postępowanie wyjaśniające, na razie nie ma żadnych podejrzanych w tej sprawie, nikomu nie postawiono zarzutów. (Radosław Fogiel, PiS)
Tymczasem Wawrzyk znikł. Może już w Albanii? A tymczasem afera staje się coraz głośniejsza, choć ludzie Kaczyńskiego zamiatają ją pod dywan z wielkim zaangażowaniem. CBA zrobiło niezły kipisz w ministerstwie. Przejęto dokumentację i przesłuchano pracowników wydziału konsularnego. Wawrzyk zaś zniknął z list wyborczych PiS. „Wyborcza” twierdzi, że CBA rozpoczęło działania pod presją z zagranicy. Mówi się, że Polska wydała koło 350 tysięcy wiz Schengen bez żadnego sprawdzania wnioskodawców, którzy w sporej części pochodzili z krajów muzułmańskich o dużym stopniu ryzyka.
Przed naszą ambasadą stały stoiska, gdzie można było kupić już podstemplowane dokumenty. (jeden z polskich dyplomatów, Radio Zet)
Według nieoficjalnych informacji polskie wizy sprzedawano po 5 tysięcy dolarów w Indiach, Pakistanie i w państwach afrykańskich. Zagraniczne służby szacują, że do Europy mogło na nich przyjechać nawet i 350 tysięcy osób. To oznacza, że ktoś na tych wizach zarabiał ogromne pieniądze. Na pewno nie są to tymczasowi pracownicy ściągani do Polski przez polskich pracodawców. Nie wiadomo zresztą kim są i gdzie są, bo nikt tego nie kontrolował.
Na dodatek większość z nich, mimo że wjeżdżają do Polski, deklarując pracę w naszym kraju, jedzie dalej, do Niemiec i innych krajów Zachodu. („Gazeta Wyborcza”)
Masowy napływ imigrantów, którzy mieli właśnie polskie wizy, zaalarmował służby graniczne państw unijnych. To zdecydowane żądania innych państw spowodowały spóźnioną reakcję CBA. Ze wszystkich afer PiS ta jest największym i wręcz globalnym przekrętem.
Gdzie jest Wawrzyk?
— Inflacjusz Biedniejszy ***** *** (@pogodaPL) September 8, 2023

Dziś kolejna odsłona w „Wyborczej”:
„Niemcy i Szwecja alarmowały Polskę. Ale rzecznik PiS utrzymuje: Nie ma „afery wizowej””
To jest niewyobrażalna afera na grube miliardy.