Podczas konwencji programowej Koalicji Obywatelskiej w Tarnowie padła ważna deklaracja, która być może nie została zauważona dostatecznie mocno. Wpisywała się bowiem w ogólne deklaracje opozycji, że ludzi winnych przestępstw trzeba ukarać. Posłanka Gasiuk-Pihowicz podczas Kongresu 100 Konkretów obiecała, że rozliczą PiS za „usiłowanie zmiany ustroju Polski”. A jest w kodeksie karnym tylko jeden artykuł, który mówi o takim właśnie przestępstwie. Artykuł 127.
§ 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
§ 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
Jeśli to nie był przypadek, a jest to mało prawdopodobne, oznacza to wolę oczyszczenia polityki z ludzi, którzy chcieli z Polski zrobić swój prywatny folwark. Gasiuk-Pihowicz jest prawniczką. Prawnicy nie rzucają takich deklaracji ot tak sobie. Poza tym to była konferencja programowa, a przypadkowy wiec. Nie sądzę, by padła tam jakakolwiek deklaracja, której nie uzgodniono wcześniej. To nie jest stand-up amatorów. Artykuł 127 skojarzył się konsekwentnie wielu odbiorcom tej konwencji.
To może oznaczać, że Tusk zdaje sobie sprawę z groźby wiszącej nad Polską. Jesteśmy państwem frontowym, granicą Unii Europejskiej i NATO. Watażkowanie Kaczyńskiego może się dla Polski skończyć tragicznie. Polska osamotniona, bez wsparcia Unii i NATO byłaby łatwym przeciwnikiem dla Rosji, która chce odzyskać swą imperialną potęgę. Tak, Rosja dziś jest słaba i pochłonięta wojną z Ukrainą. Ale prawdziwy mąż stanu nie może patrzeć tylko w perspektywie najbliższej kadencji. Musi przewidywać. Mieć perspektywę dziesiątek lat. A Rosja nie zniknie, nawet jeśli przegra z Ukrainą. Polska racja stanu nierozerwalnie łączy się z członkostwem w Unii Europejskiej i NATO. Ponieważ partia Kaczyńskiego usiłuje to zmienić, więc wniosek jest oczywisty. Nie sposób tego nie zauważyć.
