Zbigniew Ziobro postarał się o azyl polityczny dla siebie i swojej żony Patrycji Koteckiej. w mediach pojawiły się spekulacje, że to miała być tajemnica, aż do chwili, gdy sąd zezwoli na jego aresztowanie. Tak prztyczek w nos obecnej władzy. Jednak nie wyszło, bo z jakiegoś powodu Węgrzy coś o tym napomknęli. Teraz polski sąd wie, że Ziobro dobrowolnie nie stawi się na wezwanie prokuratury. Zatem decyzja o aresztowaniu i wydaniu listu gończego będzie zrozumiała.
Taka kolej rzeczy była do przewidzenia. Zbigniew Ziobro był butny i buńczuczny. Jego wypowiedzi aż ociekały arogancją, lecz od czasu, gdy dowiedział się o zamiarach prokuratury, Polski raczej unikał. Nie pojawił się w sejmie nawet po to, by bronić swego immunitetu. A przecież jeszcze wtedy nic mu nie groziło. Wypytywani o Ziobrę politycy PiS po cichu mówili, ze stał się niesterowalny od dawna, a historia z funduszem sprawiedliwości obciąża cała partię
Niedawno pisałem o Szymonie Hołowni. Wydawało się, że to właśnie on stracił najwięcej i przegrał swoją karierę. Jednak to Ziobro zdecydowanie plasuje się na pierwszym miejscu. Hołownia ma swoje życie poza polityką. Ziobro nie ma nic. Czeka go los pariasa. Do Polski wrócić nie może. Niektórzy twierdzą, że gdyby PiS wygrał wybory w 2027 roku, to sytuacja się zmieni. Lecz nawet wtedy nie dostanie miejsca w polityce. Dla PiS staje się coraz większym problemem. Ewentualni prawicowi koalicjanci PiS mogą uznać, że Ziobrę należy jednak osądzić.
Na domiar złego premier Orban może w tym roku stracić władzę. Co wtedy? Kolejna emigracja? A jeśli to gdzie? Czy Trump chciałby się wikłać w azyl dla kogoś bez znaczenia? No to może Białoruś? Największym przegranym 2025 roku jest jednak Zbigniew Ziobro.
Obrazek wygenerowany przez AI. Ponieważ Karol Nawrocki zawetował ustawę o umieszczaniu takich właśnie treści w internecie, grafikę można wygenerować w portalu Elona Muska i rozpowszechniać ją bez ograniczeń.
