Utracona telewizja

Utracona telewizja

Po przegranych wyborach partia Kaczyńskiego do dziś trwa w szoku z kilku powodów. Po pierwsze do samego końca liczyli na cud. Zaś Andrzej Duda pomagał im, jak potrafił. Po zwołaniu pierwszego sejmu i jednoznacznym odrzuceniem żenującej próby tworzenia rządu przez Morawieckiego, niektórzy z nich wybuchli. W kolejnych dniach uderzały w nich kolejne decyzje sejmu. Na pewno zabolało powołanie komisji śledczych, ale gdy rozpoczął działanie nowy rząd, PiS wpadł w panikę. Najbardziej zabolała ich utracona telewizja.

Szybkie decyzje Bartłomieja Sienkiewicza wytrąciły im z rąk najgroźniejsza broń – propagandę. Na dodatek wstępne działania udało się podjąć szybko i bez zbędnych problemów. Gdy cała wataha posłów PiS pobiegła do siedzib telewizji, radia i PAP, najważniejsze zmiany zostały już dokonane. TVP Info zamilkła, TVP zaczęła szybko nadawać nowe wiadomości. Wciąż nie było jasne, jak się to skończy, choć „obrona” TVP była dość rachityczna. Wyborcy nie pośpieszyli tłumnie walczyć o telewizję. Na miejscu głównie byli pracownicy i posłowie PiS.

Demonstracja PiS

Utracona telewizja to jest poważny problem. Notowania PiS spadają i bez powszechnie dostępnej telewizji publicznej będzie coraz gorzej. Kaczyński nawet zmusił Andrzeja Dudę do podjęcia działań wspierających. Ten zaś zawetował ustawę okołobudżetową, w której zapisane było ewentualne dofinansowanie mediów publicznych. W tej sytuacji rząd uszanował veto prezydenckie, a media publiczne postawione zostały w stan likwidacja z powodu zadłużenia i braku dofinansowania.

No i genialny plan upokorzenia nowego rządu nie wypalił. Zmiany w telewizji dokonują się szybciej, niż to Kaczyński mógł sobie to wyobrazić w najgorszych koszmarach. Veto Dudy okazało się bardzo pomocne. Ale nie dla PiS. Teraz, po kilku dniach na nowo funkcjonuje TVP Info, jest nowy program informacyjny w TVP i łatwo sobie wyobrazić, że próba zwołania wielkiej demonstracji na 11. stycznia spali na panewce. Nie sprzyja temu pogoda. Nie sprzyja profil wyborców. Ani ujawnienie horrendalnych dochodów największych gwiazd pisowskich.

Oceń artykuł

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.