– Czy polscy politycy w służbie Rosji działają świadomie? I którzy z nich w tym zakresie niechlubnie się wyróżniają?
Rozpoznanie rosyjskiej propagandy w wypowiedziach polityków Konfederacji (lub jakichkolwiek innych polityków) polega na zidentyfikowaniu konkretnych narracji i motywów, które są zbieżne z celami Kremla w wojnie informacyjnej, a nie na przypisywaniu im bezpośredniego działania na rzecz obcego państwa.
Oto kluczowe wskaźniki i motywy, na które należy zwrócić uwagę:
1. Narracje antyukraińskie
Rosyjska propaganda dąży do osłabienia wsparcia dla Ukrainy. Wypowiedzi wpisujące się w ten schemat często zawierają:
- Kwestionowanie ukraińskiej państwowości lub prawa do obrony.
- Podsycanie niechęci do uchodźców wojennych z Ukrainy poprzez oskarżenia o przywileje, wyłudzanie świadczeń lub sianie dezinformacji, że stanowią oni zagrożenie dla polskiego społeczeństwa („Stop ukrainizacji Polski”).
- Sugestie, że Ukraina jest państwem skorumpowanym lub nazistowskim, co jest stałym elementem kremlowskiej retoryki.
- Promowanie tezy, że Polska powinna zaprzestać pomocy Ukrainie, ponieważ „Ukraina przegrywa wojnę”, a Zachód jest bezsilny.
2. Antyzachodnie i antynatowskie motywy
Kreml dąży do osłabienia spójności NATO i Unii Europejskiej. Wypowiedzi zbieżne z tymi celami mogą obejmować:
- Krytykę Stanów Zjednoczonych i NATO jako agresorów lub sił dążących do wciągnięcia Polski w wojnę („Stop amerykanizacji Polski”).
- Sugerowanie, że obecność wojsk amerykańskich w Polsce jest zagrożeniem, a nie gwarantem bezpieczeństwa.
- Podważanie sensu członkostwa w NATO lub straszenie Polaków rzekomą nieuchronnością wojny z Rosją, wynikającą z działań Sojuszu.
- Negatywne przedstawianie Unii Europejskiej jako „superpaństwa europejskiego” dążącego do odebrania Polsce suwerenności.
3. Sianie nieufności i polaryzacja społeczna
Jednym z głównych celów rosyjskiej dezinformacji jest destabilizacja wewnętrzna i podważanie zaufania do instytucji demokratycznych, ekspertów i mediów. Wskaźnikami mogą być:
- Promowanie teorii spiskowych dotyczących rzekomych globalnych elit, „nowego światowego ładu”, pandemii COVID-19 czy technologii 5G.
- Retoryka oparta na strachu i nienawiści, mająca na celu pogłębianie podziałów między Polakami a Ukraińcami, lub między różnymi grupami społecznymi czy politycznymi.
- Podważanie wiarygodności głównego nurtu mediów i ośrodków eksperckich, oskarżanie ich o kłamstwa i manipulacje.
4. Wykorzystywanie incydentów do celów propagandowych
Politycy, których działania lub wypowiedzi są szybko podchwytywane przez rosyjskie media państwowe i wykorzystywane do legitymizacji kremlowskiej propagandy (np. w kontekście oskarżeń o rusofobię Polski, czy antysemityzm), mogą nieumyślnie lub świadomie wpisywać się w rosyjską wojnę informacyjną.
Podsumowanie
Kluczowe jest zwracanie uwagi na zbieżność głoszonych tez z głównymi liniami rosyjskiej propagandy. Celem tych działań jest wywołanie chaosu informacyjnego, osłabienie poparcia dla Ukrainy i podważenie zaufania do zachodnich sojuszników oraz własnego państwa.
***
– Którzy politycy w służbie Rosji (świadomej lub nieświadomej) są najbardziej aktywni?
W mediach i analizach eksperckich, w kontekście powielania narracji zbieżnych z rosyjską propagandą, najczęściej wymieniani są następujący politycy Konfederacji:
- Grzegorz Braun (Konfederacja Korony Polskiej) – wielokrotnie krytykowany za działania i wypowiedzi, które są podchwytywane przez rosyjskie media państwowe. Jego działania, takie jak zgaszenie świec chanukowych w Sejmie, zostały szybko wykorzystane przez Kreml do uderzenia w wizerunek Polski. Jest kojarzony z radykalnymi, antyukraińskimi i antyzachodnimi poglądami.
- Sławomir Mentzen (Nowa Nadzieja, wcześniej KORWiN) – jego antyukraińskie wypowiedzi, krytyka pomocy dla Ukrainy oraz akcentowanie rzekomych kosztów i „ukrainizacji Polski” są często wskazywane jako paliwo dla rosyjskiej propagandy. Jego retoryka koncentruje się na interesie ekonomicznym Polski ponad wsparciem dla sąsiada.
- Krzysztof Bosak (Ruch Narodowy) – podobnie jak Mentzen, wyraża krytyczne opinie na temat skali polskiej pomocy wojskowej i finansowej dla Ukrainy, sugerując, że Polska nie powinna wysyłać pomocy wojskowej lub powinna ograniczyć wsparcie. Był również krytykowany za formułowanie pretensji do Ukrainy w sprawie incydentów granicznych.
- Janusz Korwin-Mikke (do 2022 r. w Konfederacji, obecnie poza partią, ale jego dawne wypowiedzi są często przywoływane w kontekście prorosyjskości środowiska) – znany z kontrowersyjnych, otwarcie prorosyjskich i proputinowskich wypowiedzi w przeszłości, w tym z pochwał dla rosyjskiego przywódcy i krytyki sankcji.
- Lucyna Kulińska (kandydatka z list Konfederacji) – wymieniana przez Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych jako osoba rozpowszechniająca treści wspierające rosyjską propagandę.
***
– A Konrad Berkowicz?
Aktywność Konrada Berkowicza na platformie X (dawniej Twitter) w kontekście rosyjskiej propagandy jest postrzegana przez wielu analityków i komentatorów jako intensywna i zbieżna z kluczowymi motywami Kremla, zwłaszcza w zakresie retoryki antyukraińskiej.
Oto główne obserwacje dotyczące jego aktywności:
- Konsekwentna krytyka Ukrainy i pomocy dla niej: Berkowicz często publikuje wpisy, w których podważa zasadność polskiego wsparcia dla Ukrainy, argumentując, że jest to działanie szkodliwe dla Polski, która rzekomo „biednieje”, a państwo ukraińskie jest „niewdzięczne”. Te tezy są stałym elementem rosyjskiej dezinformacji.
- Oskarżenia o „ukrainizację Polski”: W jego wpisach pojawiają się sformułowania sugerujące, że Ukraińcy stają się „panami” w Polsce, a Polacy są „kolonią” ukraińską, co ma na celu wzbudzanie niechęci i podziałów społecznych.
- Sugerowanie odpowiedzialności Ukrainy za incydenty: Berkowicz wykorzystuje różne incydenty (np. na granicy, zniszczenia torów, rzekome prowokacje) do sugerowania, że za działania dywersyjne lub kryzysowe odpowiada strona ukraińska lub polski rząd ukrywający prawdę, a nie rosyjskie służby.
- Podważanie polskiej racji stanu: Analizy wskazują, że Berkowicz rzadko, jeśli w ogóle, stanowczo potępia rosyjską agresję, skupiając się niemal wyłącznie na krytyce Kijowa i polskiej polityki wschodniej. Twierdzi, że nie jest w polskim interesie, aby Ukraina „zdecydowanie wygrała” wojnę.
- Wykorzystanie przez rosyjską propagandę: Wpisy Berkowicza, podobnie jak innych polityków Konfederacji, są chętnie cytowane i kolportowane przez rosyjskie media państwowe oraz osoby powiązane z Kremlem (jak np. były sędzia Tomasz Szmydt), co potwierdza ich zbieżność z linią propagandową Moskwy.
- Retoryka „zdrajców” i teorii spiskowych: Berkowicz używa ostrego języka, określając zwolenników pomocy Ukrainie „zdrajcami” i sugerując istnienie szerokiego „układu” medialnego i politycznego, który cenzuruje „prawdę”.
Konrad Berkowicz, podobnie jak inni czołowi politycy Konfederacji (Braun, Mentzen, Bosak), jest wskazywany przez ekspertów jako jeden z głównych propagatorów treści, które bezpośrednio wpisują się w strategiczne cele rosyjskiej wojny informacyjnej.
