Eurowybory już za chwilę, więc warto się chwilę zastanowić nad tym, co dzieje się dziś w polityce. Okazuje się, że jednym z najaktywniejszych graczy na wyborczym targowisku stał się Andrzej Duda. W ostatnich dniach odwiedził aż osiem miejsc w regionie, gdzie kandyduje Wojciech Kolarski. Czyżby prezydent miał swojego kandydata? Nie. To jest kandydat PiS, ale Andrzej Duda dostał polecenie od partii. Robi co mu każą, a obejmuje to także większą aktywność w zakresie walki z rządem.
PiS z kolei zainwestował najwięcej w kampanię internetową. Wydał na to blisko 500 tysięcy, a to oznacza, że włączając dowolny film na Youtube, zobaczycie zapewne reklamę PiS. Ich reklamy widoczne także gdzie indziej. Jednak na Facebooku lub X są one często równoważone przez krytyczne głosy internautów. Zaskoczeniem jest to, że na drugim miejscu wydatków na internet jest Nowa Lewica, a dopiero na trzecim Koalicja Obywatelska. Jednak skuteczność reklam internetowych Lewicy jest znacznie mniejsza, niż można byłoby przypuszczać. Wydane prawie ćwierć miliona złotych nie przekłada się na zasięgi.
*
Trudno wyrokować, kto wygra, a kto nie. Jednak Lewicy wielkich sukcesów nie wróżę. Ich przekaz koncentruje się dziś wokół mieszkań i budowy CPK. CPK to projekt pisowski i oczywiście każdy może się dołączyć do popierania tego pomysłu. Ale nie zbuduje na tym wyrazistej marki politycznej. Dziwne, ze przed wyborami nie potrafił tego zrozumieć Adrian Zandberg, który podgryza Tuska i Koalicję Obywatelską w stylu raczej gimnazjalnym niż poważnym. Mieszkania są ważne politycznie, ale to nie temat na kampanię w eurowyborach.
Otwarcie antyunijna jest Konfederacja. Choć partia Kaczyńskiego również zaostrza swą retorykę. Eurowybory są ważne – twierdzi Donald Tusk. Jeśli wygraliby populiści i partie antyeuropejskie to bezpieczeństwo nasze będzie zagrożone. Wobec konfrontacji z Rosją i zagrożenia jej mocarstwowymi dążeniami nie ma miejsca na flirt z Putinem. Za Kaczyńskim zaś jest cień Orbana, a za nim cień Putina. Tymczasem zaś Trzecia Droga nie ma zbyt jasnego pomysłu na kampanię. Liderzy TD znów mówią o umiarkowaniu i wygaszaniu wewnętrznych sporów. Zwracają się do tzw. umiarkowanego elektoratu. W tym wypadku też nie wróżę sukcesu. Najważniejsza rozgrywka odbędzie się między KO i PiS. Oby PiS przegrał.
