Prigożyn Putina i Putin Prigożyna

Prigożyn Putina

Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma – mówi stare przysłowie. Prigożyn zwany kiedyś kucharzem Putina, jego tajna prawa ręka do zadań specjalnych, nagle urwał się z łańcucha. Czy to jest Prigożyn Putina jeszcze? Zbuntował się i pomaszerował ze swą prywatną armią na Moskwę. Będąc już blisko, nagle wycofał się. Zagadka, dlaczego?

Ta historia nadal się rozwija. Nie zobaczyliśmy jeszcze jej ostatniego aktu. Przyglądamy się bardzo uważnie – powiedział w niedzielę w stacji CBS amerykański sekretarz stanu Antony Blinken.

Co jest grane? A może to już jest teraz Putin Prigożyna? Pewne jest jedno, dowódca prywatnej armii „wagnerowców” pokazał, że w kilkanaście godzin można bez przeszkód dojść prawie do Moskwy, a cała „wierchuszka” rosyjska z prezydentem na czele ucieka w popłochu. Druga armia świata, jest tak zdegenerowana, że próby powstrzymania Prigożyna sprowadzają się do ustawiania w poprzek dróg ciężarówek i rozkopywania asfaltu.

Być może Amerykanie mają rację i to nie koniec. Może nawet istniała jakaś grupa notabli, która dała watażce sygnał, iż czas się pozbyć nieudolnego cara. Ale w jakimś momencie się okazało, że brak jest determinacji. Możliwe, że „wagnerowcy” zdobyliby Moskwę, a nawet Kreml. Nie bardzo było widać determinację ewentualnej obrony. Ale co dalej. Prigożyn to raczej bandzior i gangster, nie polityk.

Kto był początkowo skłonny do puczu? Kto namówił Prigożyna? A może to Putin złamał zasadę lojalności i wraz z wojskowymi ustalił, że „wagnerowcy” się przydadzą, ale już bez swojego dowódcy? Dlaczego nagle to Łukaszenka, białoruska marionetka uratował zadek Putina? Pomimo wielu niezrozumiałych zagadek są dwie pewne rzeczy. Rosja gnije. Szanse Ukrainy zaś się znacznie zwiększyły.

5/5 - (2 votes)

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.

2 Komentarze

  1. „Będąc już blisko, nagle wycofał się. Zagadka, dlaczego?”
    Zdaje się, że zagadka się już wyjaśniła i wyjaśnienie jest dużo bardziej prozaiczne, niż mniemaliśmy. Amerykanie zdobyli przecieki ze swoich źródeł: Rosja to państwo rządzone mafijnie i nie inaczej było w tym przypadku. Prigożyn się rozpędził, po czym usłyszał przez telefon sugestię, że nie zobaczy już żadnego z członków rodziny, a oni bynajmniej nie umrą łatwą śmiercią.
    I rzeczywiście, to może być aż tak przerażająco proste:(

  2. Dzisiaj czytałem artykulik o wagnerowcu, który w dniu tego „przewrotu” tak oszalał ze strachu, że upił się do tego stopnia, iż zaczął grozić otoczeniu – no i żona go zasztyletowała w obronie własnej.
    Wydaje mi się, że nie możemy sobie wyobrazić, pod jakim ciśnieniem psychicznym żyją ci bandyci.

Komentowanie jest wyłączone.