Kaczyński – znak towarowy zastrzeżony
Nie ma sensu powtarzać tych kilku krótkich zdań, którymi wczoraj bluznął z wściekłości Pamprezes na mównicy sejmowej, kiedy Borys Budka z PO przypomniał mu, że w jego bracie mimo wszystko tliła się jakaś resztka przyzwoitości, przejawiająca się w podstawowym szacunku dla instytucji i filarów demokratycznego państwa prawa.